Ułatwić kontakt z klientem

Zespół Welyo
Spis treści
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.

Firma Welyo, doświadczony gracz na rynku usług komunikacyjnych, wchodzi na rynek dealerski.

Od pojawienia się w 2008 r. Welyo na rynku portfel firmy urósł do około 2500 klientów, bardzo zróżnicowanych pod względem rozmiarów i potrzeb – od firm rodzinnych po międzynarodowe korporacje.Wśród klientów Welyo są takie firmy jak Provident, warszawska wypożyczalnia rowerów Veturilo i sieć sklepów sportowych Decathlon, a także firmy z sektora ubezpieczeniowego, finansowego i medycznego. – Mamy

wieloletnie doświadczenie w ułatwianiu naszym klientom utrzymywania kontaktów z ich klientami. Teraz chcemy przenieść naszą wiedzę do sektora motoryzacyjnego – mówi Tomasz Paprocki, dyrektor ds. sprzedaży korporacyjnej w Welyo.To dobry moment na ten ruch, bo branża motoryzacyjna – a dealerzy w szczególności – znajdują się w ważnym momencie swojego rozwoju. Skuteczna sprzedaż i kontakt z klientami są coraz bardziej wymagające – i potrzebują wspomagania. – Skończyły się czasy, kiedy klient sam przychodził do salonu. To już prehistoria – mówi Paprocki. Do tego rynek dealerski mocno się konsoliduje, a firmy dealerskie zarządzają coraz większą liczbą salonów, często sprzedając wiele marek. A wszystko to odbywa się w środowisku zmieniających się metod pozyskiwania i utrzymywania relacji z klientem. Prawa marketingu zmieniły się diametralnie, tak samo kultura komunikacyjna. – Tymczasem z kontaktem z salonami dealerskimi bywa różnie. Często zauważamy, że po prostu nie da się do nich dodzwonić. Organizacja ruchu telefonicznego jest po prostu słaba – mówi Paprocki. A nowe czasy przyniosą jeszcze kolejne wyzwania, na przykład obsługę wielokanałową, kiedy klienci będą chcieli porozumiewać się z dealerem nie tylko za sprawą telefonu czy e-maila.Problemem dzisiejszych systemów komunikacyjnych dealerów jest ich rozproszenie. Osobny telefon na serwis, osobny do sprzedaży, telefony dzwonią cały czas – nawet kiedy pracownik obsługuje klienta, a dzwoniący aparat każe mu wybierać, kogo ma zlekceważyć: tego klienta, który dzwoni czy tego, który przed nim siedzi. – Proponujemy przeorganizowanie komunikacji i jej uporządkowanie. Oferujemy model polegający na powołaniu do życia call center, centrali telefonicznej, pod którą w absolutnie szczelny sposób podłączony jest cały ruch telefoniczny stacji – mówi Paprocki. A oto zalety tego modelu. Po pierwsze – klienci zawsze będą mogli się dodzwonić, a więc zniknie problem „traconych szans”.Po drugie – centrala umożliwi zdjęcie z handlowców i doradców serwisowych obowiązków związanych z odbieraniem telefonów. – Nie trzeba martwić się o to, że pracownicy call center nie poradzą sobie z zapytaniami. Badania pokazują, że aż 80 proc. pytań kierowanych przez dzwoniących klientów dotyczy podstawowych spraw, takich jak ceny przeglądów czy dostępność pojazdu. To są pytania, z którymi poradzi sobie każdy, o ile przejdzie stosowne szkolenia – argumentuje Tomasz Paprocki. Architekturę systemu można dowolnie modyfikować. Można sprawić na przykład, aby system obowiązujący u danego dealera mógł łączyć centralne call center z możliwością dodzwonienia się do poszczególnych pracowników, choćby handlowców. – Są dealerzy, którzy pielęgnują bezpośredni kontakt klientów ze swoimi pracownikami. Szanujemy to i wychodzimy im naprzeciw – podkreśla Paprocki.Call center może pełnić też rolę „wychodzącą”. Naturalnym zastosowaniem tej formy zarządzania kontaktem z klientami są akcje mające na celu aktywizację sprzedaży usług i produktów, na przykład w związku z okresowymi akcjami w serwisie. – Nasi klienci już odnotowują, że liczba usług serwisowych sprzedanych w ten sposób przewyższa liczbę sprzedaży, gdy klienci pojawiają się w stacji „z miasta” – zaznacza Paprocki. System ma też możliwość generowania raportów, które pozwolą ocenić efektywność kontaktu z klientami (m.in. wskaźnik odbieralności, liczby i długości rozmów, także w podziale na pracowników).

Pobierz ebook >> Usprawnienie obsługi klienta w salonie samochodowym

Rozwiązanie oferowane przez frmę Welyo to usługa, a nie infrastruktura, którą dealer kupuje na własność. Podstawą jej nabycia jest umowa abonamentowa, płatna w modelu miesięcznym. To powoduje, że zainteresowani tym rozwiązaniem klienci nie ponoszą dużych nakładów fnansowych, bo system nie wymaga dodatkowych prac związanych z infrastrukturą technologiczną. Ponadto dostęp do systemu łatwo zwiększać wraz z rozrostem organizacji dealerskiej – całość polega po prostu na dodawaniu do systemu kolejnych użytkowników. – Dla naszych klientów ważne jest, by system mógł zacząć działać szybko, bez żadnych barier wejścia i by mógł być administrowany zewnętrznie, przez dostawcę usługi. I my to gwarantujemy – zapewnia Paprocki. Typowy cykl wdrożeniowy trwa 4-5 tygodni. Większość tego czasu zabiera rozplanowanie systemu telefonicznego: na których biurkach mają dzwonić telefony, na których nie, co ma się dziać, kiedy numer jest niedostępny czy choćby jaką zapowiedź powinien usłyszeć klient, który dzwoni do salonu.Source : Miesiecznikdealer.pl

Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Rozwiązuj więcej spraw i podnieś jakość obsługi z AI
Skróć czas obsługi i obsłuż więcej klientów z platformą, której zaufało już 900 firm.
Umów prezentację